Gdy Julian ich oprowadzał, czuł energię duchową, która biła od tego miejsca.
Była ona dla Juliana niezbędna, ponieważ potrzebował jej do swojej kultywacji. „Co za idealne miejsce do treningu!”
„Co mówiłeś?” – zapytała Anna.
„Och, nic takiego. Powiedziałem, że to idealne miejsce na emeryturę!” – Julian zaśmiał się niezręcznie.
Podczas spaceru dotarli do bramy wjazdowej. To właśnie tam zatrzymał się
















