Jenny i Max dobrze się bawili podczas swojej rozmowy. Odkryła, że był całkiem interesujący. Przynajmniej nie budził w niej odrazy. Kiedy kolacja dobiegła końca, Jenny poszła za Gilbertem i wyszli razem. Zanim odeszli, Max z niekrytym żalem rzucił do niej: – Do widzenia, doktor Walter.
– W porządku, do widzenia. – Jenny pomachała mu, po czym wsiadła do samochodu i odjechała.
Uśmiech w końcu spełzł
















