– Zakładałem, że cię nie zaproszą – powiedział Max z grymasem. – Czy to ten drań Alec cię zaprosił?
– Nie, to był jego dziadek – odpowiedziała Jenny. – Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze relacje z nim, to logiczne, że mnie zaprosił, zwłaszcza że byłam żoną Aleca.
Wyraz twarzy Maxa spochmurniał. – Nie zdawałem sobie sprawy, że ty i ten staruszek żyjecie w dobrych stosunkach.
– Tak, całkiem nieźle –
















