Max odwiózł Jenny do Rezydencji Perry.
"Dziękuję za dzisiaj" – powiedziała raz jeszcze Jenny.
"Dziękowałaś mi już mnóstwo razy. Nie musisz być wobec mnie taka uprzejma." Max udał, że jest zdenerwowany. "Jeśli chcesz mi podziękować, postaw mi obiad. Obiecałaś mi to."
Jenny pokiwała głową. "W porządku. Ja stawiam."
"Śmiało, wejdź. Odpocznij" – nalegał Max.
Zanim odeszła, powiedział: "Zamówiłem dla c
















