Jenny wyszła z pracy punktualnie o szóstej wieczorem, co było rzadkością.
Chciała zaprosić Stephanie na kolację i nadrobić zaległości w sprawach rodzinnych, ale zanim jej połączenie zostało nawiązane, przed nią zatrzymał się czerwony samochód.
Szyba zjechała w dół i w polu jej widzenia pojawiła się przystojna twarz Maxa.
– Witam, doktor Walter. Pewnie ma pani dziś wieczorem czas na kolację, prawd
















