Wpatrywali się w siebie. Jenny dostrzegła w jego oczach błysk nienawiści.
Była pewna, że nie zrobiła nic przeciwko niemu, a już na pewno nic, co mogłoby wywołać jego gniew. Co było źródłem tej wściekłości? Czy chodziło o Aleca?
W jednej chwili wszystko zrozumiała.
– Alec też mnie nie interesuje – odparła. – Nie wiem, jakie macie do siebie żale, ale nie chcę brać w tym udziału.
– To spora nadinterp
















