Następnego dnia w Szpitalu Parrington Jenny odebrała telefon od Zacka tuż po zakończeniu operacji.
– Ktoś cię sprawdza – powiedział. – Są całkiem nieźli. Długo nie uda ci się ukrywać swojego miejsca pobytu w kraju.
Jenny była zaintrygowana. – W porządku, Zack. Cóż z tego, jeśli się o mnie dowiedzą? Nie mam trupów w szafie.
– Myślałem, że nie chciałaś, by Alec się dowiedział – powiedział Zack żarto
















