Alec wydawał się Yvonne zupełnie obcy. Dwa lata z dala od domu, a czuła się, jakby wyjechała na dekadę. Ledwo mogła rozpoznać mężczyznę, który siedział przed nią.
„Każę mu osobiście cię przeprosić i obiecać, że więcej tego nie zrobi” – zaoferowała w akcie desperacji, gdy zdała sobie sprawę, że Alec nie puści tego płazem. Mimo to odmówił przyjęcia tej propozycji i stwierdził: „To nie mnie powinien
















