Obawy Jenny się nie urzeczywistniły. Trzej faceci wciągnęli ją do furgonetki, ale całkowicie zignorowali Stephanie. Następnie szybko uciekli z miejsca zdarzenia.
Wszystko działo się zbyt szybko. Kiedy van rozpłynął się w mroku nocy, Stephanie wreszcie wzięła się w garść i w panice zadzwoniła na policję. Nawet po złożeniu zeznań dręczył ją potężny niepokój.
"Nie! Nie mogę pozwolić, by Jenny stało s
















