Rozmowa z Gilbertem trwała godzinę, a los Lawrence'ów został w jej trakcie omówiony i przypieczętowany. Kiedy Gilbert poinformował Jenny, że następnego ranka wraca do miasta, z satysfakcją zakończyła konwersację.
"Lawrence'owie…" – mruknęła i dodała: "Jak powinnam teraz postąpić z Faye, skoro pozbyłam się już ich?"
Zastanowiła się przez chwilę i powiedziała do siebie: "Nieważne. Zostawię to policj
















