Ktoś znów zapukał do drzwi. Alec powtórzył swoje ruchy, otworzył drzwi i szybko odebrał kolejną paczkę z jedzeniem.
— Masz wrażliwy żołądek. Zjedz lepiej trochę zupy. — Postawił jedzenie przed Jenny.
Jenny skinęła głową.
— W porządku. Jutro zjem porcję Maxa.
Zaledwie to powiedziała, Alec usiadł naprzeciwko niej i zaczął pochłaniać jedzenie Maxa.
Zauważywszy jej zszokowaną minę, Alec powiedział z o
















