Sekret Ujawniony: Była Żona CEO, Znana na Całym Świecie

Sekret Ujawniony: Była Żona CEO, Znana na Całym Świecie

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 11 Lepiej się więcej nie spotykać
Autor: Aeliana Moreau
10 mar 2026
W drodze powrotnej ze szpitala pytanie Faye wciąż zaprzątało myśli Aleca. Dlaczego wydawał się tak bardzo troszczyć o Jenny? Nie potrafił tego zrozumieć. Być może intrygowało go jej dziwne zachowanie i chciał poznać jego przyczynę. Może tylko o to chodziło. Nagle zadzwonił jego telefon, wyrywając go z zamyślenia. Podrapał się po czole z irytacją i odebrał. – Mów. – Panie Faust, sprawdziłem pańskie działania z ostatnich pięciu lat i w żadnym z nich nie spotkał pan doktor Walter. Dziwne jest jednak to, że nikt nie wie, dokąd doktor Walter udała się po tym, jak dwa lata temu odeszła z zawodu, więc trudno było ustalić jej poczynania z tego okresu. Może poprosimy o pomoc pana Wagnera? Paul Wagner był ekspertem, jeśli chodziło o sprawy półświatka. Tam, gdzie nie mogli zdobyć potrzebnych informacji zwykłymi sposobami, on mógł mieć szansę. Właśnie dlatego Vincent wysunął tę propozycję. Po długim milczeniu Vincent myślał, że Alec się zgodzi. Ku jego zaskoczeniu, Alec odparł: – Nie ma takiej potrzeby. Jest tylko lekarką i nie musimy poświęcać jej aż tyle uwagi. Czy to oznaczało, że nie musiał prowadzić dalszego dochodzenia? Zanim jednak zdążył się upewnić, połączenie zostało przerwane. Choć czuł się bezradny, wiedział, że lepiej nie dopytywać Aleca. Kilka dni później Jenny załatwiła formalności związane z wypisem Faye ze szpitala. – Choć guz został usunięty, nie możemy mieć pewności, że nie nastąpi nawrót. Proszę więc regularnie zgłaszać się na wizyty kontrolne i dbać o swoje zdrowie – przypomniała jej Jenny w szpitalnym holu. – Dobrze – skinęła głową Faye. – Dziękuję, doktor Walter. – Jak wraca pani do domu? Zamierza pani złapać taksówkę? Jenny była nieco zaskoczona, że nikt nie przyjechał jej odebrać. Nie widziała Aleca od kilku dni. Wbrew jej oczekiwaniom, nie pojawił się przy wypisie Faye ze szpitala. Zastanawiała się przez to, czy naprawdę zależało mu na Faye. Właśnie wtedy Faye wskazała na zbliżający się samochód i powiedziała: – Alec po mnie przyjeżdża. Jenny odwróciła wzrok w kierunku, który wskazywała, gdzie samochód zatrzymał się obok nich, a Alec z niego wysiadł. Minęło kilka dni, odkąd się ostatnio widzieli. Jak zwykle miał stoicki wyraz twarzy, nie okazując ani radości, ani gniewu. – Wszystko załatwione? – zapytał Faye. – Tak, to wszystko dzięki doktor Walter. Zajęła się dla mnie wszystkim – odparła Faye, wodząc wzrokiem między Alekiem a Jenny. Przypomniała sobie pytanie, które zadała Alecowi kilka dni temu. Choć jej nie odpowiedział, miała przeczucie, że żywił do Jenny jakieś uczucia. Jednak w tym momencie Alec w ogóle nie wydawał się zainteresowany Jenny, przez co zaczęła się zastanawiać, czy nie wyciągnęła zbyt pochopnych wniosków. Alec otworzył drzwi samochodu i powiedział: – Chodźmy. – Dobrze – przytaknęła Faye. – Do widzenia, doktor Walter. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. – Myślę, że byłoby lepiej, gdybyśmy się już nie spotkały – odparła ze śmiechem, machając im na pożegnanie. W końcu była lekarką, więc ponowne spotkanie z nią zwiastowało kłopoty. Niestety, Alec źle ją zrozumiał. Pomyślał, że mówi o nim, a jego twarz natychmiast spochmurniała. Gdy Faye wsiadła do samochodu, Alec ruszył na miejsce kierowcy, nie odzywając się do Jenny ani słowem, a nawet nie zaszczycając jej spojrzeniem. Nie przeszkadzało to jednak Jenny, ponieważ właśnie takiej postawy spodziewała się po Aleku. Był wyniosłym prezesem Faust Group. Ktoś tak mało znaczący jak ona był w jego oczach nikim. Gdy samochód odjechał, Faye kilkakrotnie spojrzała na Aleca, zastanawiając się, czy tylko jej się wydawało, że miał zły nastrój. – Alec, proszę, nie bierz sobie do serca tego, co powiedziałam w zeszłym tygodniu. Nie miałam tego na myśli – wyjaśniła, nie mogąc dłużej milczeć. Alec chrząknął na znak, że zrozumiał, i kontynuował jazdę. Wkrótce dotarli na miejsce, a Alec powiedział: – Odpoczywaj i zadzwoń do mnie, jeśli poczujesz się gorzej. – Jedziesz do pracy? – zapytała, czując spore rozczarowanie, bo myślała, że dotrzyma jej towarzystwa. – Tak, w pracy sporo się dzieje – przytaknął. Po tych słowach wrócił do samochodu i zniknął z pola widzenia Faye. Faye patrzyła na odjeżdżający samochód, przygryzając wargę z niezadowolenia. Szybko jednak wzięła się w garść, powtarzając sobie, że musi dobrze zadbać o zdrowie i nie powinna się spieszyć, bo w przyszłości będzie jeszcze mnóstwo okazji. W Perry Residence Jenny patrzyła oniemiała, jak Stephanie Walker wciąga swoją walizkę do jej domu. – Znowu uciekłaś z domu? – W punkt! Gratulacje, zgadłaś – odparła Stephanie, szczerząc zęby, gdy weszła do salonu z bagażem. – Jaki jest powód tym razem? – zapytała Jenny, zamykając za nią drzwi. – Mój tata odmawia kupienia mi najnowszych torebek, ale chce, żebym poszła do pracy w jego firmie. Myślisz, że bym to tolerowała? – zapytała, taszcząc walizkę do wybranego przez siebie pokoju. Jenny uderzyła się w czoło, czując lekką bezradność. – Nie podróżowałaś za granicą? Kiedy wróciłaś? Gdy tylko to powiedziała, Stephanie szybko podeszła do niej i rzekła z powagą: – Oczywiście, to dlatego, że usłyszałam o twoim rozwodzie, więc pospiesznie wróciłam. Porozmawiamy po drodze; umieram z głodu! Z tymi słowami wyciągnęła Jenny z domu, gotowa coś przekąsić. Gdy Jenny krótko wyjaśniła, jak doszło do rozwodu, Stephanie spojrzała na nią jak na głupczynię. – Nie uważasz, że byłaś zbyt wspaniałomyślna? Nawet o nic go nie poprosiłaś! Powinnaś wyciągnąć z niego każdego możliwego centa, zamiast odpuszczać mu tak łatwo. Od zawsze nienawidziłam tego faceta. Zbiłabym go dla ciebie, gdyby nie to, że jest samym potężnym Alekiem Faustem. W drodze do windy Stephanie nie przestawała gadać. Była tak wściekła i głośna, że nie zauważyły, iż ktoś stoi za nimi. – Och, jakże bym chciała spuścić łomot temu draniowi Alecowi! Stephanie współczuła Jenny, zwłaszcza gdy pomyślała o tym, że nic nie zyskała na rozwodzie. – Czyżby? Dlaczego więc nie spróbujesz i nie pokażesz mi, na co cię stać? – zapytał zimny głos za ich plecami. Zaskoczone Jenny i Stephanie odwróciły się z niedowierzaniem.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 11 Lepiej się więcej nie spotykać – Sekret Ujawniony: Była Żona CEO, Znana na Całym Świecie | Czytaj powieści online na beletrystyka