Gdy tylko pokonała trzech mężczyzn, nadepnęła na twarz jednego z nich i odwróciła się, by zwrócić się do Maxa i Aleca: – Mówiłam wam, że nie potrzebuję waszej pomocy.
Byli zbyt wstrząśnięci, by cokolwiek powiedzieć, a pierwszym słowem, jakie przyszło im do głowy, było „dzikuska”.
Tak, dzikuska.
Nigdy nie widzieli kobiety tak biegłej w sztukach walki.
Jenny przeniosła uwagę na swoich porywaczy. – D
















