Sekret Ujawniony: Była Żona CEO, Znana na Całym Świecie

Sekret Ujawniony: Była Żona CEO, Znana na Całym Świecie

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 8 Moje życie jest ciężkie
Autor: Aeliana Moreau
10 mar 2026
Kiedy następnego dnia sprzęt ufundowany przez Aleca dotarł do Szpitala Parrington, dyrektor powitał go osobiście, co pokazało, jak bardzo ta aparatura była im potrzebna. Z drugiej strony Jenny w ogóle o to nie dbała. Była zajęta analizowaniem wyników badań medycznych Faye i dyskutowaniem z innymi lekarzami z oddziału o możliwych komplikacjach, które mogły wystąpić. Kiedy dwie godziny później sprzęt został zainstalowany, Jenny poprowadziła swój zespół na salę operacyjną, gdzie pod drzwiami czekał Alec. Na jej widok natychmiast wstał i zapytał: – Jest pani pewna, że da pani radę? Zakładając maseczkę chirurgiczną, Jenny uniosła wzrok, by spojrzeć mu prosto w oczy. – Jeśli powiem, że nie jestem, przeniesie ją pan gdzie indziej? Alec zamilkł, nie potrafiąc sformułować odpowiedzi. Nawet gdyby powiedziała, że nie czuje się na siłach, Faye i tak potrzebowała operacji. – Proszę się nie martwić, panie Faust. Zrobię wszystko, co w mojej mocy. Nie było mowy, żeby pozwoliła Faye umrzeć na swoim stole operacyjnym. Zespół chirurgiczny wszedł na salę operacyjną. Gdy tylko włączono światła, napięcie zaczęło rosnąć. Czas powoli płynął i wkrótce minęło pełne sześć godzin. – Panie Faust, może odpocznie pan przez chwilę? Ja tu poczekam. Vincent z niepokojem spojrzał na Aleca, który przez cały dzień nawet nie wziął łyka wody. Kręcąc głową, Alec odpowiedział: – Jak mogę odpoczywać, skoro lekarze w środku nie robią sobie przerw? Był dość zmartwiony, ponieważ nie spodziewał się, że operacja potrwa tak długo. Nie mógł przestać myśleć o doktor Walter, która wyglądała tak drobnie. Czy naprawdę była w stanie przeprowadzić tak długotrwałą operację? – Zdobądź dla nich jakieś jedzenie. Upewnij się, że wszyscy będą mogli zjeść natychmiast po operacji – poinstruował nagle Vincenta, co mocno go zaskoczyło. Po raz pierwszy słyszał, by rodzina pacjenta zamawiała posiłki dla lekarzy. Od kiedy Alec stał się taki miły? Zerkając na salę operacyjną i myśląc o osobie leżącej na stole operacyjnym, natychmiast zrozumiał. To wszystko dla Faye. W końcu Alec obiecał jej bratu, że będzie się nią dobrze opiekował. Oczywiście, że zrobiłby coś dla operujących ją lekarzy. Pół godziny później światła na sali operacyjnej wreszcie zgasły, a drzwi się otworzyły. Pielęgniarka zapytała: – Czy jest tu rodzina Faye? Alec wstał natychmiast, pytając: – Czy operacja się udała? – Tak, doktor Walter powiedziała, że zakończyła się sukcesem – odparła pielęgniarka, dla której kilkugodzinna operacja była wielkim wysiłkiem. – Pacjentka zostanie teraz przeniesiona na oddział intensywnej terapii. Proszę za mną, w celu dopełnienia procedur przyjęcia. Alec spojrzał na Vincenta, który skinął głową i poszedł za pielęgniarką. Po jego wyjściu Jenny i pozostali lekarze opuścili salę, wszyscy bladzi z wyczerpania. – Dziękuję za państwa ciężką pracę – powiedział Alec, ostrożnie zbliżając się do Jenny. Chociaż odnosił wrażenie, że sporadycznie miewała problemy z właściwym nastawieniem, Alec postanowił przymknąć na to oko ze względu na Faye. Tymczasem u wyczerpanej już operacją Jenny widok Aleca pozostawił gorzki posmak w ustach. – Moja praca nie jest ciężka. Moje życie jest ciężkie. Dlaczego jej pacjentką musiała być kochanka Aleca? To sprawiało, że jej życie było tak trudne. – Wszyscy muszą być państwo głodni. Zamówiłem dla was jedzenie. Proszę udać się do gabinetu na posiłek – oznajmił Alec. – Jest pan zbyt uprzejmy, panie Faust. Wykonanie tej operacji to nasz obowiązek – odpowiedział jeden z lekarzy, czując się wyraźnie zaszczycony. – Tak – zgodził się inny lekarz – to dla nas przyjemność móc panu pomóc, panie Faust. Mówili w końcu o Alecu. Zobaczenie go na żywo było rzadką okazją, nie mówiąc już o bezpośrednim zaangażowaniu w udzielenie mu pomocy. Jednak Jenny nie podzielała zdania reszty zespołu. Słuchając, jak komplementują Aleca, była oniemiała. Czy to naprawdę była dla nich taka przyjemność mu pomagać? Cóż, z chęcią oddałaby komuś tę przyjemność, bo wcale jej nie chciała, pomyślała. Vincent poprowadził wszystkich do gabinetu na posiłek, podczas gdy Faye została przewieziona na oddział intensywnej terapii. Dawno nie przeprowadzała tak długiej operacji, więc była wyczerpana. Rozcierając skronie, Jenny przygotowywała się do powrotu do domu, by odpocząć. – Nie zje pani? Widząc, że ma zamiar wyjść, Alec instynktownie sięgnął po jej dłoń, odkrywając, że była miękka w dotyku. Być może dlatego, że dopiero co je umyła, jej dłonie były lodowate. Z jakiegoś powodu to obudziło w nim coś dziwnego. Zanim jednak zdążył to przetworzyć, Jenny odskoczyła od niego i spojrzała na niego nieufnie. – Niech pan uważa, panie Faust. Następnie wytarła dłonie, a na jej twarzy malowało się wyraźne obrzydzenie. Alec był zirytowany. Czym sobie zasłużył na tak ekstremalną reakcję? Coś w nim pękło i wlepił w nią wściekłe spojrzenie. – Doktor Walter! – warknął z furią przez zaciśnięte zęby. Niska barwa jego głosu mroziła krew w żyłach. Jenny uniosła głowę, by napotkać jego wzrok, patrząc na niego z płonącymi złością oczami i nie uginając się ani na milimetr. – Niech pani nie myśli, że może być niegrzeczna tylko dlatego, że operowała pani Faye. Mówię pani, testuje pani moją cierpliwość. Czy to ona testowała jego cierpliwość? Co za żart! To on wystawiał na próbę jej własną. – Naprawdę? – zapytała. Tłumiąc gniew, zmusiła się do jak najszerszego uśmiechu. – Skoro tak, niech to będzie nasz ostatni kontakt. – Ty… Zanim zdążył dokończyć zdanie, Jenny odwróciła się i wyszła, zostawiając Aleca wpatrzonego w jej oddalającą się sylwetkę. Bez względu na to, jak długo na nią patrzył, nie potrafił otrząsnąć się z irytacji. – Wszelkie formalności dotyczące panny Lawrence zostały załatwione, panie Faust – poinformował ostrożnie Vincent, podchodząc do Aleca od tyłu. Prawda była taka, że Vincent dopełnił procedur już dawno temu. Jednak z daleka wyczuwał napięcie między Alekiem a Jenny, więc mądrze trzymał się na dystans. – Myślisz, że ona mnie nienawidzi? – zapytał nagle Alec, wciąż spoglądając w kierunku, w którym odeszła Jenny.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki