Gdy pan Lawson i Jenny ucięli sobie pogawędkę, Morgan przyglądała się i przysłuchiwała w milczeniu. Choć nie mogła włączyć się do rozmowy, wcale jej to nie przeszkadzało. Wkrótce subiekt wrócił do nich z przedmiotem, o który prosił pan Lawson, i wręczył go Jenny.
– To pędzel najwyższej jakości, który właśnie do nas dotarł. Pan Faust lubi takie najbardziej – powiedział z uśmiechem pan Lawson.
Jenny
















