– Ale...
– Nic nie szkodzi, Gilbert. Wcale aż tak bardzo mi się nie podobają – powiedziała z uśmiechem Jenny. Koniec końców, wcale nie były jej niezbędne.
Skoro Gilbert nie rzucił wyższej kwoty, licytowany przedmiot należał teraz do Aleca. Widzowie mogli jedynie wzdychać z zazdrością. Faye również była mocno podekscytowana. Nie przypuszczała, że Alec wylicytuje dla niej tak kosztowny prezent. Była
















