– O co chodzi? – Silne poczucie niepokoju ogarnęło Jenny. Bicie jej serca przyspieszyło.
– Coś stało się temu chłopcu z dzisiejszego popołudnia. – Morgan była zdenerwowana. – Po tym, jak pani poszła, jego matka uparła się na zmianę szpitala. Nie mieliśmy wyjścia i musieliśmy się zgodzić. Uznaliśmy, że to tylko lekkie wstrząśnienie mózgu, więc nie ma znaczenia, czy pojadą do innej placówki. Ale pot
















