„Dlaczego zmuszałaś się do przyjęcia jego przeprosin?” – zapytał łagodnie Alec.
Z chichotem Jenny odpowiedziała: „Cóż, jak sam powiedziałeś, Dickmanowie to nie Lawrence'owie, więc nic nie mogę na to poradzić. Czy naprawdę mogłabym odrzucić ich przeprosiny?”
„Mogę ci pomóc” – rzekł.
Jenny posłała mu dziwne spojrzenie, jakby był potworem, a potem odsunęła się od niego. „Ona jest twoją miłością z dzi
















