Alec odszedł stanowczym krokiem. Jenny była przekonana, że tym razem naprawdę go uraziła, ale nic jej to nie obchodziło.
Wzięła nóż i widelec, żeby zabrać się do jedzenia, ale znów jej przeszkodzono, gdy jakaś postać zajęła miejsce naprzeciwko. Miała już zaprotestować, myśląc, że to Alec, ale uświadomiła sobie, że to nie on, lecz inna osoba, która w równym stopniu zepsuje jej apetyt.
"Doktor Walte
















