Dominic odpowiedział jej tonem jeszcze bardziej obojętnym niż jej własny. Potem odszedł aroganckim krokiem, zostawiając wszystkich z widokiem swoich pleców.
Colin znalazł się w niezręcznej sytuacji. – W takim razie będziemy uciekać, panno Stirling.
Seraphina posłała wrogie spojrzenie w stronę oddalającej się sylwetki Dominica. Miała ochotę go zbesztać, ale obecność córki zmuszała ją do powstrzymania wściekłości. Skarciła go w myślach. Co za bezczelny człowiek z ciebie, Dominic Vance! Skąd to aroganckie nastawienie? Skoro nie miałeś zamiaru go nosić, mogłeś wyrzucić ten płaszcz. Nic dziwnego, że żenisz się z tą zdzirą, Vivian. Oboje jesteście siebie warci.
Chloe wyczuła złość swojej matki. Zachichotała na widok jej nadętych policzków.
– Nie złość się, Sera. Nie sądzisz, że pan Przystojniak ma niezły charakterek? Myślę, że jest po prostu cudowny.
Chloe zawsze łatwo ulegała urokowi przystojnych mężczyzn. Słowa córki odebrały Seraphinie mowę. Ciekawe, czy wrodziła się w matkę, czy w ojca.
Gdy tylko skończyły jeść, obie wróciły do domu. Dwaj synowie Seraphiny przywitali je w progu.
Jeden z nich przygotował parę kapci dla Chloe, podczas gdy drugi zrobił to samo dla Seraphiny.
Kiedy Seraphina zmieniała buty, Arthur przyglądał się matce poważnym wzrokiem, stanowczo zbyt dojrzałym jak na dziecko w jego wieku.
– Mamusiu, wcześniej była tu właścicielka mieszkania. Kazała zapłacić czynsz do przyszłego poniedziałku. Inaczej wynajmie ten dom innym ludziom. I do tego podniosła czynsz o kolejne pięćset.
Zmarszczył lekko brwi, widząc zmianę na twarzy Seraphiny. Czy zauważyła pieniądze, które przelaliśmy na jej konto? Mogłaby ich użyć do zapłacenia czynszu.
Chloe zaciągnęła Rowana do pokoju i zamknęła za sobą drzwi. Następnie wyciągnęła wizytówkę.
– Rowan, patrz. Poznałam bardzo przystojnego pana, który przypomina ciebie i Arthura. Chcę, żeby został naszym tatusiem.
Rowan czule zmierzwił włosy młodszej siostry, z ciekawością unosząc brew. – Pokaż mi to.
Wziął wizytówkę do rąk i pokręcił głową, widząc, że Dominic jest dyrektorem generalnym Grupy Vance. – Jest zbyt bystry. Sera sobie z nim nie poradzi.
Koniec końców zbyt dobrze znał naturę swojej matki. Seraphina nie była zbyt błyskotliwa i była stanowczo za miła. Obawiał się, że partner o zbyt silnym charakterze mógłby ją zdominować.
Chloe wydęła wargi. – Ale ja chcę, żeby został naszym tatusiem. Skoro ty i Arthur obaj jesteście tacy mądrzy, nie musimy bać się jego bystrości z wami u boku, prawda?
Pociągnęła Rowana za rękaw i spojrzała na niego oczami pełnymi oczekiwania.
Zresztą Arthur i Rowan od zawsze uwielbiali Chloe. Starali się spełniać wszystkie jej życzenia, więc Rowan skinął głową, zauważając, że jego mała siostra bardzo polubiła tego mężczyznę.
– Dobrze. Skoro tak bardzo ci się podoba, pomożemy mamusi zdobyć jego serce.
Wysłuchawszy Arthura, Seraphina odpowiedziała: – W porządku. Już rozumiem. Powinieneś iść pobawić się z bratem i siostrą.
Arthur stał w miejscu jak wryty i wpatrywał się w nią. – Mamusiu, wciąż mamy wystarczająco dużo pieniędzy, prawda?
Próbował ją wyczuć, żeby sprawdzić, czy zauważyła pieniądze, które przelali na jej konto.
Seraphina pogłaskała przystojną twarz Arthura i pocieszyła go: – Nie martw się. Jutro zapłacę czynsz. Nie wyrzucą nas stąd.
Arthur zdążył już przywyknąć do tak niestabilnego życia. Wcześniej ich rodzina została wyrzucona przez wynajmującego i byli zmuszeni wędrować po ulicach z bagażami. Właśnie dlatego wraz z Rowanem mieli nadzieję, że uda im się szybciej dorosnąć, by odciążyć Seraphinę.
Kiedy w sypialni Seraphina przeglądała niezapłacone rachunki, jej wyraz twarzy spochmurniał. Czynsz wynosił dwa tysiące miesięcznie, co dawało łącznie dwanaście tysięcy za pół roku.
Do tego opłaty za zajęcia Arthura i Rowana oraz lekcje gry na pianinie dla Chloe kosztowały po dwadzieścia tysięcy każde, musiała więc wyłożyć w sumie kolejne sześćdziesiąt tysięcy.
Seraphina czuła, że jest na skraju załamania.
Nie miała innego wyjścia, jak tylko powrócić do swojej poprzedniej pracy tancerki w Velvet Lounge. Była tam najlepszą tancerką, a płaca była stosunkowo atrakcyjna. To na tym źródle dochodu polegała, wychowując trójkę dzieci do ich obecnego wieku.
Początkowo Seraphina myślała, że może zostawić tę karierę za sobą na zawsze. Jednak rzeczywistość okazała się wobec niej okrutna. Zanim znajdzie nową pracę, musiała tam wrócić.
















