W pobliżu kilka innych osób wybuchnęło płaczem, idąc za łóżkiem, które było pchane w stronę windy.
Dominic spojrzał na kruchą kobietę w swoich ramionach i powiedział zimnym tonem: — Wyłaź natychmiast, Declan.
Był wściekły na to, jak Declan nastraszył biedną Seraphinę.
Zgodnie z rozkazem Declan wyszedł dumnie zza rogu. Widząc scenę przed sobą, uniósł brew, patrząc na kobietę, która zemdlała w ramio
















