Dominic był zaskoczony. W domu nie ma nikogo innego. Czy ona jest tu zupełnie sama?
Seraphina wychrypiała słabo: „Wody... Wody...”.
Dominic spojrzał na szafkę nocną, po czym nalał jej szklankę wody. Usiadł na łóżku obok niej, pomógł jej się podnieść i podał wodę.
Wyglądało na to, że Seraphina była bardzo spragniona, bo opróżniła szklankę w mgnieniu oka.
Dominic wyciągnął rękę, by dotknąć jej czoła
















