Słysząc szum wody w łazience, Seraphina przyspieszyła sprzątanie. Nawet nie odkurzając podłogi, chwyciła torebkę i wybiegła.
Kiedy Dominic wyszedł spod prysznica, już jej nie było. Usłyszał warkot silnika i podszedł do okna, by zobaczyć, jak jej samochód powoli wyjeżdża z podwórka.
Kąciki jego ust lekko się uniosły. „Unika mnie, bo się przestraszyła”.
Wcześniej czuł ogromną pokusę, by kontynuować
















