Seraphina szepnęła:
— Winna mu jestem pieniądze, więc można tak powiedzieć.
Uważała swoją relację z Dominikiem za układ między dłużnikiem a wierzycielem. Wydawało jej się, że to wszystko.
Sebastian zmarszczył brwi.
— Jest twoim wierzycielem?
Czuł, że ich relacja wydaje się być czymś więcej, ale bał się to głośno zasugerować.
Seraphina skinęła głową. Gdy wyszła z komisariatu, zobaczyła Dominica wsi
















