Seraphina głęboko westchnęła. Wygląda na to, że po odrzuceniu jest w złym humorze.
Otrzymała kolejną wiadomość: To i tak wliczy się do twojej pensji.
Seraphina przewróciła oczami. Nawet gdyby tak nie było, nie miałabym nic przeciwko.
Przez następny tydzień Seraphina codziennie przychodziła do pracy w firmie. Jednak Dominica nigdzie nie było widać. Zaczęła się niepokoić.
Od czasu do czasu Seraphina
















