Seraphina nie miała ochoty niczego wyjaśniać, czuła się bowiem całkowicie zawiedziona Donovanem.
Nie chciała być jego córką. Dlatego, gdy Vivian powiedziała, że nie należy do rodziny Stirlingów, wcale nie było jej smutno.
Nie było sensu niczego tłumaczyć. Przecież nawet jej dziadek milcząco przyznał, że nie jest jedną z nich.
Eleanor chwyciła drobną dłoń Seraphiny. Jaka szkoda, że nie pochodzi z u
















