Dominic nie miał pojęcia, że pewna kobieta potraktowała go jak śmietnik.
Jednak ona tylko żartowała. W końcu w rzeczywistości nie miałaby odwagi tego zrobić.
Zauważywszy nieobecność Vivian, Eleanor wiedziała, że Dominic dokonał wyboru. Naturalnie zamierzała wspierać wnuka bezwarunkowo.
Po kolacji śpieszyło jej się do wyjścia. Zanim opuściła rezydencję, powiedziała Seraphinie: — Sera, muszę już iść
















