Valeraine
Widok troski na twarzy Bastiana sprawił, że moja wilczyca zapragnęła się do niego zbliżyć.
— Nie chciałem cię wystraszyć. Próbowałem być cicho.
Usiadłam i przesunęłam się na brzeg łóżka. — To nie ty. Miałam zły sen.
W pokoju nagle zrobiło się zimno, aż zadrżałam. To był najwspanialszy pokój, w jakim kiedykolwiek mieszkałam. Łóżko zajmowało jedną czwartą powierzchni. Kolejna ćwiartka służ
















