Opanował mnie oślepiający ból.
W głowie mi huczało, a powietrze zdawało się rzednąć. Łapałam oddech, ale nie mogłam wciągnąć wystarczającej ilości tlenu. Ręce miałam związane za plecami, ale ramiona szarpały się instynktownie, chcąc powędrować do gardła.
To była moc Alfa mojego ojca. Słyszałam jego kroki, gdy wchodził do łazienki za mną, gdzie jego ludzie kazali mi klęknąć przed wanną.
– Próbowałe
















