Byłam teraz pewna, że Bastian przeczytał list mojego ojca. Mimo to, konfrontując się ze mną, starał się dać mi kredyt zaufania. To pozostawiało margines nadziei, którego mogłam się trzymać.
Słońce zachodziło, gdy wracałam do pałacu, a kiedy podchodziłam pod drzwi naszej sypialni, było już zupełnie ciemno. Jednak jeszcze przed ich otwarciem wiedziałam, że Bastiana nie ma w środku. Czułam jego nieob
















