Bastian
Ranek zastał Valeraine i mnie zaplątanych w swoje ramiona i nogi; budziliśmy się z głębokiego snu przy dźwięku jej budzika nastawionego na trzecią rano.
Jako odpowiedzialna bizneswoman, natychmiast zaczęła przesuwać się w stronę krawędzi łóżka. Złapałem ją jednak za ramię i przyciągnąłem z powrotem.
Valeraine zachichotała. – Muszę wstawać – powiedziała sennym głosem. Jej dłoń powędrowała d
















