Sekretny dziedzic królewskiego władcy

Sekretny dziedzic królewskiego władcy

Autor: Clarissa Mortimer

Rozdział 2 Chłopiec na zawołanie
Autor: Clarissa Mortimer
23 cze 2026
Valeraine Drzwi zatrzasnęły się za mną. Twardy mięsień pod moimi palcami napiął się, a moje nadgarstki zostały mocno chwycone przez wielkie dłonie i odsunięte od pięknego ciała, które chciałam lizać. Głęboki, aksamitny głos sprawił, że moja krew zawibrowała z rozkoszy. – Czekaj no chwilę. Kim jesteś? Chłopak do towarzystwa trzymał moje ręce szeroko rozstawione, a jego ciepłe, miodowe spojrzenie powoli i uwodzicielsko przesuwało się w dół, zatrzymując się na moich piersiach, a potem biodrach. W powietrzu rozległ się cichy gwizd, a ja zadrżałam. – Jest na co popatrzeć, nie ma co. Ale myślę, że pomyliłaś pokoje. Instynktownie wykręciłam się z jego uścisku, zrobiłam unik i pchnęłam go tak, że potknął się o moją nogę. Zaskoczony, upadł na podłogę i spojrzał na mnie z dołu. Przystojny uśmiech rozjaśnił ostre rysy jego twarzy, sprawiając, że wyglądał młodo i figlarnie. Sapnęłam i zakryłam usta dłonią. – Przepraszam. Nie chciałam tego zrobić. – Słowa wyszły ze mnie bełkotliwie, przerwało je czknięcie. Wow. Jestem pijana. Zachichotałam do siebie, a potem parsknęłam. Potrząsnęłam głową, reszta wsuwek wypadła, a moje włosy rozsypały się na plecach. Mężczyzna na podłodze podparł się na łokciu. – To najseksowniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek słyszałem i widziałem. – Wyciągnął dużą dłoń w stronę mojego uda i pogładził je. Seksowna? Sterling nigdy nie nazwał mnie seksowną, ani nawet nie próbował mnie uwieść. Za każdym razem, gdy chciałam okazać mu zainteresowanie seksem, odrzucał mnie. Dziewczyna może zostać odrzucona tylko określoną liczbę razy, zanim zacznie myśleć, że coś jest z nią nie tak. Ręka chłopaka do towarzystwa wsunęła się pod krawędź krótkiej, niebieskiej cekinowej sukienki od Beatrix. Jego szorstka dłoń sprawiła, że moje serce podskoczyło, a tętno przyspieszyło. Przeczesałam dłonią włosy i oblizałam usta. Moja wilczyca czaiła się tuż pod skórą, ponaglając mnie do działania. Zachęcając, bym poczuła wszystko. Pchnęłam chłopaka na podłogę gołą stopą. Nie stawiał oporu. Założył rękę za głowę i obserwował mnie. Podobało mi się to. Uklękłam i usiadłam na nim okrakiem, podciągając sukienkę. – Nie wiem, kim jesteś, ale z przyjemnością pomogę ci w każdy możliwy sposób. – Uśmiech mężczyzny stał się jeszcze szerszy. Sprawił, że palce u moich stóp się podwinęły, a ja poczułam, jak mięknę. Dotknęłam jego warg, zastanawiając się, czy są tak miękkie, na jakie wyglądają. W jego oczach zapłonął ogień, a ja chciałam poczuć go całego. Pochyliłam się i złożyłam pocałunek na jego klatce piersiowej. Wtedy zauważyłam, że jego tors usiany jest bliznami przypominającymi ślady kłów i cięcia. W chwili, gdy zaczęłam się zastanawiać, skąd wzięły się takie rany, on zrzucił ręcznik, chwycił mnie za biodra i zaczął ocierać swoją twardniejącą męskość o moje krocze. Wszystkie myśli zniknęły, ustępując miejsca żarowi namiętności. Kołysałam biodrami przeciwko niemu. Usiadł, rozpiął moją sukienkę i ściągnął mi ją przez głowę. Gdy piersi były już wolne, obsypał je delikatnymi pocałunkami. Następnie obrócił mnie na plecy i delikatnie zdjął mi majtki. Odchylił się, znów mi się przyglądając. Moje ciało wygięło się w jego stronę, potrzebując go. Powoli nakrył moje ciało swoim. Chciał mnie pocałować, ale odwróciłam głowę, więc zaczął całować moją szyję, schodząc coraz niżej i niżej. Jęknęłam, gdy zostawiał za sobą ogniste ślady na mojej skórze. Cała spięłam się w środku i naparłam na niego, potrzebując więcej, niż mi dawał. Chwyciłam go za biodra i nakierowałam go tam, gdzie potrzebowałam go najbardziej. Powoli wszedł w moją wilgotną gorącość, a ja wydałam z siebie jęk. Początkowo rytm był powolny i uwodzicielski, ale pożądanie wezbrało gwałtownie i z ogromną siłą. Trzymałam się jego szerokich ramion, gdy uniósł mnie z podłogi i oparł o ścianę, wchodząc głęboko. Moje paznokcie wbiły się w jego skórę, trzymając go mocno. Odpowiadałam na jego pchnięcia własnym pożądaniem. Razem stoczyliśmy się w przepaść ekstazy i spełnienia. Dysząc, oparłam się o niego, czując, że cała energia ze mnie uleciała. Zaniósł mnie na wielkie łóżko przykryte złotym jedwabiem. Naprawdę był złotym bogiem. Wyciągnięty obok mnie, uśmiechnął się szeroko. – Czy to spełniło oczekiwania? – O, tak. Moje oczy stały się ciężkie, a sen był na wyciągnięcie ręki, gdy w moich myślach rozbrzmiał cichy głos. – Jak masz na imię? Uśmiech błąkał się w kącikach moich ust. – Valeraine. Światło słoneczne kąpało moją skórę, a ja poruszyłam się pod prześcieradłem. Każda część mojego ciała krzyczała, bym się nie ruszała. Zamrugałam, walcząc ze światłem i próbując przebić się przez mgłę w głowie. Gdzie ja do diabła jestem i dlaczego jestem naga? Ostrożnie usiadłam i potarłam oczy. Gdy obraz pokoju stał się wyraźny, a wraz z nim wielki, złocisty mężczyzna obok mnie, zagryzłam wargi, przypominając sobie nasze wspólne chwile. Chciałam wyciągnąć rękę i dotknąć go, by upewnić się, że zeszła noc była prawdziwa, ale nagle uderzył we mnie ciężar nadchodzącego dnia. Dzień mojego ślubu. Nie powiedziałam rodzicom o tym, że Sterling go odwołał. Modliłam się, by to on wszystkim powiedział, żebym ja nie musiała. Gdzie jest mój telefon? Wszyscy będą odchodzić od zmysłów. Co ja sobie myślałam, przychodząc tutaj? Ach, racja, w ogóle nie myślałam. Zsunęłam się z łóżka, na palcach przeszłam do łazienki, odświeżyłam się i ubrałam. Kiedy wyszłam, wyrwało mi się westchnienie. To była wspaniała noc. Położyłam plik pieniędzy i notatkę na małym stoliku przy drzwiach. Napisałam: „Dzięki za zabawę. Reszty nie trzeba”. Uważając, by nikt mnie nie zauważył, dotarłam do swojego pokoju, gdzie zastałam Beatrix leżącą na łóżku i czytającą magazyn. Miała na sobie obcisłe dżinsy i krótki top. Jej krótkie, niebieskie włosy były teraz ognistoczerwone. – I jak tam chłopak na telefon, którego ci załatwiłam? Niechciany rumieniec wypłynął na moje policzki, a ja zaczęłam szukać telefonu. Miałam ponad pięćdziesiąt pięć wiadomości od mojej rodziny i rodziny Sterlinga. Szlag. Pospieszyłam do łazienki, rozebrałam się i wskoczyłam pod prysznic, nie chcąc rozmawiać o moich złych wyborach. Klapa sedesu opadła i rozległ się głos Beatrix. – Twój smutny, żałosny narzeczony powiedział dziś rano rodzinom Azure i Valeraine podczas śniadania weselnego, że odwołuje ślub. Powiedział wszystkim, że kocha jakąś Omegę, Cynthię. Czy ty wierzysz, że on naprawdę myśli, że może tak po prostu odwołać ślub? Wyjrzałam zza zasłony prysznicowej. – Przynajmniej on wszystkim powiedział, więc ja nie musiałam. Ojciec obedrze mnie żywcem ze skóry. Sercowata twarz Beatrix spoważniała. – No więc, jak tam topowy żigolo, którego wybrałam? Szukałam przeciwieństwa Sterlinga, kogoś wielkiego i umięśnionego, a nie wysokiego i chudego. Obraz dobrze zbudowanego ciała tamtego mężczyzny stanął mi przed oczami i westchnęłam. Był piękny. Nagle zza drzwi pokoju hotelowego dobiegło jakieś zamieszanie. Beatrix zerwała się, by sprawdzić, co się dzieje. Otworzyła drzwi, by zobaczyć sytuację. Owinięta ręcznikiem, wyjrzałam za nią na korytarz. Menedżer hotelu przebiegł obok, wyglądając na zdezorientowanego. Beatrix oparła się o ramę drzwi i szepnęła: – Ciekawe, czy to Alfa Bastian. Słyszałam, że tu mieszka. – Naprawdę? Myślałam, że walczy z wampirami, które próbowały przejąć obrzeża watahy Regal Sovereign. Nigdy nie pojawia się publicznie, chyba że walczy ze swoimi wilkami. Podobno jest dziki, groteskowy i przerażający. – A może tym razem twój ojciec stanął po twojej stronie i spuszcza Sterlingowi łomot za odwołanie ślubu? Przewróciłam oczami. – Pobożne życzenia – rzuciłam. – Spotkałam wczoraj w lobby takiego seksownego faceta i przypadkiem wygadał się, że jest betą i najlepszym przyjacielem Bastiana. Alfa Regal Sovereign starzeje się i słabnie. Więc Alfa Bastian ma ogłosić, że wraca, by przejąć tron. Beatrix zamknęła drzwi, a ja zaczęłam szukać ubrań na zmianę. Musiałam przeczytać wszystkie wiadomości i zobaczyć, w jak wielkie tarapaty wpadłam. Beatrix podniosła telefon. Na ekranie było zdjęcie – profil wielkiego mężczyzny, bardzo rozmazany. Wpatrywałam się w nie, mając wrażenie, że już gdzieś widziałam tę osobę, ale zbyt martwiłam się rodziną, by przejmować się zdjęciem.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 Chłopiec na zawołanie – Sekretny dziedzic królewskiego władcy | Czytaj powieści online na beletrystyka