Valeraine
Drzwi otworzyły się, ukazując niezwykle wysoki sufit, pokryty kunsztownymi malowidłami przedstawiającymi wilkołaki podczas bitwy. Co piętnaście metrów nisko zwisały skrzące się żyrandole, rzucając na całe pomieszczenie bursztynowy blask. Przez całą długość sali ciągnął się stół, przy którym mogło zasiąść co najmniej pięćdziesiąt osób. W powietrzu unosiła się woń polnych kwiatów. Wraz z B
















