Valeraine
Obraz mi się rozmazał, a przed oczami zatańczyły mi czarne mroczki. Wydawało się, że resztki sił spłynęły do moich stóp, całkowicie mnie opuszczając. Poczułam, że się chwieję, i nie potrafiłam powstrzymać upadku. Dzień był długi i pełen przeciwności losu. Chciałam tylko położyć się do łóżka i odpocząć.
Gdy przygotowywałam się na uderzenie, silne ramię oplotło mnie w talii i przyciągnęło
















