Rozdział 64: 4:00 rano
Valeraine
Wyruszyłam do pracy wcześnie, opatulona przed chłodem i ciemnością przedświtu, rozmyślając o kłamstwach Bastiana. Było jasne, że nie planuje powiedzieć mi prawdy o tym, że potajemnie jest moim szefem. Przynajmniej nie w najbliższym czasie.
Wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam do Beatrix, pytając, czy już nie śpi. Czułam, że przydałaby mi się teraz rozmowa z przyj
















