Narracja trzecioosobowa
Valeraine weszła zdecydowanym krokiem do narożnego gabinetu swojego szefa, niosąc staranny stos dokumentów.
Declan chodził po pokoju, rozmawiając przez telefon za pomocą słuchawki wetkniętej w prawe ucho. Była niewidoczna pod jego gęstymi, ciemnoszarymi włosami, z wyjątkiem malutkiego niebieskiego światełka, które migało z przerwami podczas rozmowy.
Był odwrócony plecami do
















