Bastian
Mieliśmy już lepsze wspólne chwile w łóżku. Ale w tym, co Valeraine i ja właśnie zrobiliśmy, było coś satysfakcjonującego w inny sposób niż tylko czysta przyjemność z droczenia się, dotyku i doprowadzania siebie nawzajem do szczytu.
Valeraine zawsze trzymała dystans. Skrywała emocje gdzieś bardzo głęboko w sobie. Od dnia naszego ślubu, kiedy ogłosiłem ją swoją i zabrałem ze sobą, poddała s
















