Narracja trzecioosobowa
Morgana surowo rozejrzała się wokół wielkiego okrągłego stołu, a w jej ciemnych oczach płonął gniew.
– Nie pozwolę się bezcześcić – wycedziła w stronę niewielkiego tłumu szlachty – bez względu na podłe plotki, które słyszeliście. Zostałam fałszywie oskarżona o te nędzne zbrodnie przeciwko mojemu własnemu ukochanemu mężowi.
Mężczyzna, który się z nią kłócił – był to Alfa wat
















