Valeraine
Kiedy po pracy dotarłam do domu opieki, poszłam prosto do pokoju dziadka i z radością stwierdziłam, że jeszcze nie śpi.
– Valeraine! – zawołał. – Moja droga wnuczka.
– Cześć, dziadku. – Widok jego uśmiechu sprawił, że sama też się uśmiechnęłam.
– Cóż to za radość – powiedział, gdy podeszłam do łóżka. – Cóż to za radość widzieć moją kochaną wnuczkę i mojego przyszłego prawnuka. – Ujął moj
















