Valeraine
Czytałam w fotelu obok łóżka dziadka przez dłuższą chwilę, zanim się obudził. Było mi bardzo wygodnie. Chrapał lekko, a ten dźwięk przypominał mi dzieciństwo i czasy, gdy ucinał sobie drzemkę na kanapie w domu moich rodziców po świątecznych obiadach.
Kiedy usłyszałam zmianę w jego oddechu, wiedziałam, że dziadek się budzi. Zapamiętałam numer strony, na której przerwałam lekturę, i odłoży
















