"Bastianie, to przyjęcie przy herbacie jest tylko dla dam, nie powinieneś tu być." Twarz Morgany wyraźnie okazywała niezadowolenie z obecności Bastiana, jednak kobieta szybko odzyskała opanowanie.
Bastian ukłonił się nisko, następnie ujął dłoń Morgany i złożył na niej pocałunek. „Macocho, to zawsze przyjemność cię widzieć. Sereno, Charity, Rachel, was również.” Wypuścił dłoń Morgany i ukłonił się
















