Valeraine
Poniedziałek w pracy minął w mgnieniu oka, jako zamazany ciąg kompilowania danych i jedzenia z cateringu, które pochłaniałam z niezwykle wilczym apetytem.
Spędzanie większej ilości czasu z Bastianem utrzymywało mnie w lepszej kondycji fizycznej. Postanowiłam też, że koniec z nadmiernym analizowaniem naszego związku. Jasne, podobał mi się dotyk Bastiana, a na sam widok, zapach i dotyk jeg
















