Valeraine
Bastian powiedział, że ma sprawy służbowe do załatwienia w mieście i musi wyjechać na kilka godzin. Miał zmrużone, poważne oczy, gdy mówił mi, że wróci wieczorem na kolację.
Nie przeprosił za to, że zostawił mnie tu samą na całe dnie. Ale wiedziałam, że nie należy oczekiwać od Alfy słowa „przepraszam”. Przyznanie się do błędu mogłoby zostać odebrane jako oznaka słabości. Jednak Bastian s
















