Rano obudziła mnie nowa fala rozczarowania; drżałam z zimna, odzyskując przytomność i zdając sobie sprawę, że wciąż jestem sama.
Zanim zdążyłam zapomnieć, usiadłam i natychmiast zażyłam kolejną pigułkę. Potem wzięłam kąpiel, mocząc się w gorącej wodzie o zapachu lawendy, dopóki nie poczułam, że wracam do życia.
Postanowiłam, że dziś przestanę myśleć o Bastianie, a to oznaczało wyjście z pałacu. Ni
















