Valeraine
– Czy mogę z nim walczyć? Proszę? – Beatrix wymachiwała widelcem z kawałkiem smażonego steku przed sobą, jakby to była broń.
– Szczerze, Beatrix? – zmierzyłam ją wzrokiem od stóp do głów, jakbym oceniała jej szanse w starciu z Bastianem. – Nie sądzę, żebyś dała radę.
Wywróciła oczami. Srebrzyste drobinki na jej powiekach rzucały małe tęcze przy każdym ruchu, chwytając i załamując jasne,
















