Bastian
– Przepraszam, że przeszkadzam, panie, ale musiałem to panu natychmiast pokazać.
Wyjąłem list z palców żołnierza z rezerwą, nie spuszczając wzroku z jego oczu. Intuicja podpowiadała mi, żeby nie ufać temu człowiekowi. W końcu był to ten sam żołnierz, który odważył się okazać mi brak szacunku przy całej watasze zaledwie dzień wcześniej.
Ale moje podejrzenia wobec niego prysły, gdy zacząłem
















