Gofry i bekon. Idealnie.
– To wygląda cudownie – powiedziała chrapliwym głosem. – Dziękuję.
Wsunął się na łóżko obok niej, tak że siedzieli ramię w ramię.
– Jedz – zachęcił. – Nie chcę, żeby został ani jeden kęs.
Uśmiechnęła się szeroko, przełykając wyśmienity kęs. – Przyznaj się. Uwielbiasz móc mną dyrygować. To ta cała twoja dominująca natura.
Wyglądał na zaskoczonego łatwością, z jaką o tym mów
















