– Jeśli w tej chwili nie przeprosisz Sandry, poproszę cię o wyjście, a co więcej, przyjdziesz do biura w poniedziałek tylko po to, by opróżnić biurko i złożyć rezygnację – powiedział Derrick lodowatym tonem. – To, co jest między mną a nią, to nie twoja sprawa. Ona nie potrzebuje twojej aprobaty ani błogosławieństwa, choć chciałaby mieć jedno i drugie. Kocha cię i dałaby sobie rękę uciąć, zanim cel
















