Uśmiechnęła się, a potem popędziła go w stronę kuchni.
– Jeśli nie położycie mięsa na ruszcie, nigdy nie zjemy. Jesteśmy głodne!
Śmiejąc się, Derrick ruszył w kierunku Jamesa, a Ken podążył za nim. Po chwili trzej mężczyźni zniknęli w kuchni, a Sandra usłyszała, jak drzwi na patio otwierają się, a potem zamykają, gdy wyszli zająć się grillem.
Zauważając, że kieliszki Sophii i Karly są prawie puste
















