– Będę mówić – powiedziała w końcu Karla.
Ale jej ton był fatalistyczny. Jakby już zdecydowała o wyniku po tym, jak omówią ich związek i powody jej nieszczęścia. Czy straciła wiarę w niego aż tak bardzo? Ta myśl go zdruzgotała.
– Ale to musi być na neutralnym gruncie – dodała. – Nie mamy interesu w uprawianiu seksu z tym murem między nami. Nie chcę, żeby nasz fizyczny pociąg utrudniał naszą dyskus
















